Od czego zacząć? W inżynierii stawianie budynku zaczyna się od wyznaczenia poziomu zero. Jest to wysokość około 30 centymetrów nad poziomem morza chroniąca konstrukcję przed przypadkowym zalaniem. Pomimo że morze nieustannie faluje, jest nieprzewidywalne, staje się punktem odniesienia, jedną z najbardziej niezmiennych dla człowieka wartości. Bardzo lubię metaforę poziomu morza i może to właśnie w tej niewielkiej mierze ludzkiej stopy (30,48cm) kryje się opowieść o nas, o tym jak odnaleźć początek.
Poziom zero w teatrze dokumentalnym oznacza, że historię znajdujemy u źródła, że jest pragnieniem dotarcia do prawdy. Ale to niemożliwe: nie ma prawdy absolutnej, możemy być tylko najbliżej jak się da osobistego przeżycia danego człowieka. W efekcie czujemy, że bohater, grany przecież przez aktora, w zagadkowy sposób staje przed nami na scenie. Być może to właśnie w indywidualnym ludzkim języku, w jego rozlicznych potknięciach i paradoksach kryje się magia tego przeniesienia. Najtrudniejsze jest uchwycenie tych wszystkich codziennych drobnostek, pauz, ciszy, westchnięć i wspomnień ukrytych w słowach.
Praca nad spektaklem dokumentalnym to zawsze nowy początek i owo metaforyczne „od zera” nigdy nie jest takie samo. Dokonuje się przemiana. Nasze życie, nawet gdybyśmy tego bardzo pragnęli, jest już w innym miejscu. Nasze emocje i ciało osiągają nowy „poziom zero” – poziom stabilizacji, poziom bazowy niczym spokojne morze. Ale ten stan trwa tylko chwilę i na tafli wody pojawiają się zmarszczki, fale uderzają o burtę, rozpoczyna się kolejna podróż. Kto to dostrzega? Kogo to dotyka? Gdzie to się kończy? Tego nie jestem w stanie pojąć.
Chciałbym by teatr, który wam przedstawimy podczas festiwalu, był obecny w tym miejscu i czasie, na poziomie ulicy, w oddechu człowieka spieszącego na spotkanie i czekającego na kogoś, w spojrzeniu, myślach, mowie i ciele. Wiele z tych historii będzie wydawać się niewiarygodna i odległa, w części – jestem przekonany – odnajdziecie samych siebie. Ale to zawsze będzie próba znalezienia się jak najbliżej naszego bohatera – na poziomie zero.
W tym roku festiwal rozpoczniemy opowieścią o „niedomności”. Tomek Borczyk, laureat zeszłorocznego konkursu na najlepsze dokumentalne czytanie, w sposób przewrotny i pełen humoru spakuje swoje życie w „7 pudełek” i opowie o młodych ludziach, których nie stać na własne miejsce. Jedno z tytułowych pudełek, wypełnionych rzeczami, pamiątkami, wspomnieniami, ulegnie zniszczeniu podczas premiery. Które? To już zależeć będzie od Was.
W „Inwazji” Aliny Sarnackiej dotkniemy tematu tabu: dziewczyn, seksworkerek, które uczestniczą w wojnie i pomagają żołnierzom zbierając fundusze przed internetowymi kamerkami. Ten tekst w oparciu o doświadczenia ukraińskich kobiet napisała weteranka wojenna.
„Czarna skrzynka” Ady Tabisz i Krystyny Krotoskiej to nagranie, a może remiks rozmowy ze zmarłą poetką Urszulą Kozioł. Ten dokumentalny zapis odchodzenia jest swoistym eksperymentem zarówno w warstwie dźwiękowej, jak i w najgłębszym emocjonalnym sensie.
„Royberki” Leny Witkowskiej, produkcja Teatru Ósmego Dnia, w zadziorny, pełna werwy i mocnego rockowego brzmienia wyśpiewuje i wykrzykuje historie współczesnych robotnic. „Szpieg z krainy Głuchych” Marka Śmietany, Edyty Kozub i Lukasa Wojcickiego to protest song, w którym to głusi bohaterowie mają ostatnie słowo.
W „Good Waves Only” Agi Błaszczak i Pawła Bernadowskiego będziemy eksplorować niezmierzone oceany samotności i szukać wieloryba. „Meltdown” Małgorzaty Lech zabierze Was w historię matki i córki, ich trudnej atypowej relacji ze spektrum autyzmu, a „Chłopaki. Prawo głosu” Weroniki Fibich odwróconą utarte schematy.
Tradycyjnie pokazom i czytaniom będą towarzyszyć dyskusje z bohaterkami i bohaterami spektakli, osobami eksperckimi i aktywistycznymi. Te rozmowy stanowią dla nas dopełnienie spektakli i są formą zwerbalizowania problemu, możliwością zadania pytania u źródła. Pojawią się także wydarzenia towarzyszące: dokumentalne performanse i instalacje Dominiki Łabądź i Moniki Popiel oraz warsztaty.
Wszystkie festiwalowe wydarzenia będą dostępne w obszarze poruszania się, a wybrana część programu także w obszarze słyszenia, widzenia i czucia. W tym roku ponownie staramy się dostosować część wydarzeń do potrzeb osób neuroatypowych. Wciąż pracujemy nad jeszcze większą i pełniejszą dostępnością zarówno samych spektakli, jak i przestrzeni teatralnej dla osób
z różnorodnymi potrzebami.
Finałem festiwalu będzie IV edycja konkursu na dokumentalne czytanie performatywne. Konkurs cieszy się coraz większą popularnością i zgłaszają się do niego młodzi artyści i młode artystki z całej Polski. Jury w składzie Dorota Brauntsch, Alina Szeptycka, Bartosz Panek, Roman Pawłowski i Wojtek Ziemilski wyłoni tekst, który zostanie wystawiony na scenie Instytutu Grotowskiego w przyszłym sezonie.
Jakub Tabisz
