Aktualnie jesteś: Otwarty Uniwersytet Poszukiwań / Kursy Wiodące / Stulecie aktorów. Sztuka aktorska w teatrze Zachodu między XIX a XXI wiekiem

Piękne i prawdziwe. Sztuka aktorska „wieku pary, elektryczności i teatru” na przykładzie polskiej „epoki gwiazd”

Wykład prof. Dariusza Kosińskiego w ramach OUP

29/11/2013 {piątek} 18:00
Sala Kinowa

Wstęp wolny

W zdecydowanej większości tekstów reformatorów teatralnych XX wieku aktorstwo stulecia wcześniejszego wykorzystywane było jako wzorcowy przykład negatywny. Przypisywano mu skłonności do gwiazdorstwa i popisów solowych, pogoń za efektem i poklaskiem publiczności, brak gustu i wyczucia piękna, oskarżając jednocześnie o „nieartystyczne” kopiowanie rzeczywistości i przesadną manieryczność. Czytając wypowiedzi na temat tego aktorstwa, odnieść można wręcz wrażenie, że przed Stanisławskim, Craigiem, Schillerem czy Copeau na scenach teatralnych Europy panowały chaos, bezguście i nieznośna zgrywa. Jak więc było możliwe, że właśnie teatr tamtego stulecia stworzył tak wielu aktorów, którzy przeszli do legendy i z którymi nikt w stuleciu następnym nie mógł się równać? Skoro był on tak okropny i nieartystyczny, skąd brali się Modrzejewska, Ristori, Kean, Rachel, Bernhardt i Duse, których ci sami reformatorzy wręcz wielbili i których uznawali często za wzorce własne?

„Czarna legenda” XIX-wiecznego aktorstwa i teatru jest w znacznej mierze ideologicznym i propagandowym produktem kolejnych pokoleń reformatorów, którzy potrzebowali wyraziście opisanego przeciwnika, by móc ustanowić własne znaczenie. Jest też produktem swoistej słabości teoretycznej i literackiej aktorów tamtego teatru, którzy zazwyczaj za nic mieli „literatów”, uważając (słusznie zresztą), że nie potrzebują ich do niczego poza „reklamą”, a scena to przestrzeń działania, nie pisarskiej elokwencji. Niestety to lekceważenie srodze się na wielkich aktorach zemściło, prowadząc do kampanii pomówień i przemilczeń, w efekcie której dziś raczej śmieszą niż budzą podziw, a ich umiejętności i zasady ich sztuki są (zwłaszcza w Polsce) jednocześnie zapomniane i pogardzane.

Celem wykładu będzie syntetyczne zaprezentowanie podstaw XIX-wiecznej sztuki aktorskiej, zarówno w wymiarze teoretycznym (kluczowe problemy estetyczne i ideowe), jak i w odniesieniu do praktyki. Wykorzystując i przypominając wieloletnie badania nad tym, co zostało z polskiego aktorstwa tej wspaniałej epoki, będę się starał pokazać, co tracimy, pomijając je milczeniem. Jestem bowiem przekonany, że choć w XX wieku uruchomiono mechanizm „kozła ofiarnego”, by zamienić dawne bożyszcza w śmiertelnych wrogów, to w istocie jego ofiarą jest teatr dzisiejszy, pozbawiony nie tylko tradycji, ale nawet umiejętności formułowania podstawowych problemów rzemieślniczych.

Fot. Maciej ZakrzewskiDariusz Kosiński

jest profesorem Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, od roku 2019 pracuje w  Instytucie Glottodydaktyki Polonistycznej (kierownik Pracowni Kultury Polskiej na Świecie). W latach 2010–2013 dyrektor programowy Instytutu im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu, a następnie, do grudnia 2018 zastępca dyrektora Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Najważniejsze publikacje: „Polski teatr przemiany” (Wrocław 2007), „Teatra polskie. Historie”, (Warszawa 2010), „Teatra polskie. Rok katastrofy” (Warszawa 2012). Ostatnio wydał dwie monografie o wczesnych przedstawieniach Teatru 13 Rzędów „Grotowski. Profanacje” (Wrocław 2015) i „Farsy-misteria” (Wrocław 2018), zbiór esejów „Performatyka. W(y)prowadzenia” (Kraków 2016) oraz książkę „Uciec z «Wesela»” (Kraków 2019) poświęconą Stanisławowi Wyspiańskiemu. Od jesieni 2016 stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” jako krytyk teatralny i publicysta. Od 2021 wraz z Katarzyną Woźniak prowadzi wydawnictwo Żywosłowie.